A może by tak wprowadzić nakaz zbrojenia się. Wielu w sojuszu ma marne wojsko m.in. ja. Ale w ogóle się nie dziwie. Teraz jest "wolna amerykanka" i każdy robi co chce (większość woli rozwijać się gospodarczo, zamiast zainwestować w wojsko). Uważam, że dobrym pomysłem byłby rozkaz dowódcy o masowym zbrojeniu się. Może to wyglądać tak, że w ciągu tylu dni każdy musi mieć tyle pkt w generałach. Wtedy pewnie nie byłoby takich problemów z pojedynczymi ataki, bo każdy dysponowałby "jakimś tam" wojskiem.
pozdro
pozdro